Jaki biznes najlepiej wybrać?

Nie każdy biznes nadaje się do tego, żeby realizować go w wersji „solopreneur”. Tym bardziej, gdy każdego dnia idzie się na 8 godzin do pracy, a po godzinach ma się tysiąc innych aktywności. Taki biznes musi więc spełniać kilka założeń.

Założenia

Biznes musi działać (i zarabiać!) bez mojej opieki

W ciągu dnia nie będę miał czasu, żeby go doglądać. W przyszłości planuję też dłuuugie wakacje, więc nowy biznes nie może mnie w tym względzie ograniczać. Musi tutaj działać zasada – mam czas, rozwijam biznes, nie mam czasu, wszystko działa i zarabia. Na pewno nie raz zdarzą się awarie, na które trzeba będzie reagować natychmiast. Jednak – z założenia – mają to być wyjątki, a nie reguła.

Robię to, na czym się znam

Przez prawie 10 lat zajmowałem się zawodowo programowaniem. Nieobce są mi też kwestie administracji serwerów, tworzenia i obróbki grafiki, copywritingu, czy SEO. Wiele lat temu utonąłem w tematyce szeroko pojętego zarządzania, więc pod względem organizacji projektu to powinna być pestka. Nie ma też co ukrywać, że większość życia spędziłem pracując przy projektach, których efektem było oprogramowanie.

Nikogo nie zatrudniam

Nie mam wątpliwości, że będę potrzebował pomocy specjalistów z różnych dziedzin. I będę im musiał płacić za ich usługi. Często pewnie bardziej słono, niż gdybym ich zatrudnił. Jednak moim celem jest nie zatrudnianie nikogo na stałe i rozliczanie się tylko za efekty. Ma to co najmniej 2 zalety:

  1. nie generuje stałych kosztów,
  2. moje decyzje nie są obciążone świadomością decydowania o losach innych ludzi (byłem szefem wielu osób i wiem, jak to potrafi wpływać na moją ocenę sytuacji).

To wszystko musi się opłacać

Szybka kalkulacja pokazała mi, że ta zabawa zaczyna mieć sens w okolicach $10.000 przychodów miesięcznie. Odejmując koszty (stałe i zmienne) oraz podatki, powinna z tego zostać nie mniej niż połowa tej kwoty, czyli jakieś 20.000 PLN – na inwestycje lub „waciki”. Wiele biznesów pokazało, że powyższe kwoty nie są niczym nadzwyczajnym.

Warto pamiętać, że dla różnych biznesów w różnym miejscu istnieje górna granica przychodów, powyżej których konieczne jest zatrudnienie kogoś do pomocy. W odpowiednim momencie postaram się ją znaleźć dla biznesu, który będę realizował.

Finansowanie i czas

Wszystko będę rozwijał metodą bootstrappingu, czyli bez finansowania z zewnątrz. Budżet – na ten moment załóżmy, że nie przekroczy 50.000 PLN. Do tego dochodzi poświęcony przeze mnie czas.

A czas leci

Na rozkręcenie biznesu daję sobie maksymalnie 12 miesięcy. W ciągu tego roku znajdę na to nie więcej niż 1000 h.

Wybór

Myślę już o tym od jakiegoś czasu i nie mam wątpliwości, że będzie to jakaś usługa dostępna online (SaaS). Jest to jeden z najmniej kapitałochłonnych rodzajów biznesu. Do jego stworzenia nie potrzebujemy wiele. Programowania i innych potrzebnych umiejętności możemy się nauczyć. Im więcej nauczymy się robić sami, tym mniej pieniędzy wydamy, ale tym więcej czasu „zużyjemy”. Trzeba znaleźć balans pomiędzy tym co robimy sami, a co zlecamy na zewnątrz. Ja postaram się robić jak najwięcej sam, między innymi po to, żeby móc to później tutaj opisać.

O moim wyborze napiszę w kolejnym wpisie i opowiem, jakie informacje na temat tej branży udało mi się już zebrać.