Czy pracodawca może mi zabrać biznes rozwijany po godzinach?

Komputer prywatnyTo jest ten wielki dzień! Biznes już od jakiegoś czasu zarabiał na siebie i zapewniał dodatkowe dochody. To jednak teraz zdecydowałeś się na sprzedaż tego, co udało się dotychczas zbudować i znalazłeś kupca za okrągły 1 mln złotych.

To wielki dzień… dla Twojego pracodawcy! Wyczekał odpowiedni moment i odebrał swoje 50% udziałów. Był jednak na tyle wspaniałomyślny, że zostawił Ci drugą połowę. Nawet pomógł w założeniu spółki, którą właśnie sprzedajecie. Mogło być gorzej… Mogło też być lepiej! Gdybyś tylko nie korzystał z firmowego komputera i telefonu, a rozmowy biznesowe załatwiał poza firmą.

Czy pracodawca może mnie zwolnić?

Przyjrzyjmy się fragmentowi jednego z orzeczeń Sądu Najwyższego.

Gdyby się okazało, że powód wykonywał aktywność zawodową przynoszącą określone dochody, między innymi, na bazie mienia pracodawcy, oszczędzając sobie kosztów jej prowadzenia, to – w zakresie naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych – z jednej strony można by przypisać mu winę umyślną, z drugiej zaś strony waga tych naruszeń byłaby zdecydowanie cięższa niż w sytuacji, kiedy skorzystanie z dobra pracodawcy miałoby charakter incydentalny.

Tłumacząc na polski, jeżeli regularnie korzystasz ze sprzętu i oprogramowania pracodawcy (również po godzinach) i uzyskujesz w ten sposób korzyść materialną, pracodawca może Cię za to zwolnić. Dyscyplinarnie!

Jeszcze cięższym naruszeniem obowiązków pracowniczych jest wykonywanie czynności niezwiązanych z pracą w godzinach pracy. Na zapłacenie kilku domowych rachunków w czasie pracy pracodawca (i sąd) często przymknie oko. Jednak odpowiadanie w czasie pracy na maile Twoich klientów jest już niedopuszczalne.

To dotyczy Umowy o pracę. W przypadku innych typów umów, jesteśmy jeszcze mniej chronieni jako pracownicy. A dlaczego zakładając biznes warto być na Umowie o pracę, opowiem w jednym z kolejnych artykułów.

Czy pracodawca może mi zabrać biznes?

Czy scenariusz ze wstępu – przejęcie Twojej firmy przez pracodawcę – jest możliwe? Tak. Czy jest prawdopodobne? W Polsce nie.

Co prawda Art. 74. 3 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wskazuje, że…

Prawa majątkowe do programu komputerowego stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej.

to jednak Art. 12. 1 mówi…

Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania
obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

Praktyka pokazuje, że ciężko jest pracodawcy udowodnić w takim przypadku „zgodny zamiar stron”. Nawet jeżeli nowa działalność pracownika jest bardzo zbieżna z tym, za co pracownik otrzymuje comiesięczną pensję, sąd zazwyczaj przyznaje rację pracownikowi.

Przejrzyj co podpisałeś

Jest jeden haczyk i dlatego powinieneś przejrzeć umowy, które zawarłeś ze swoim pracodawcą. W Polsce można zawrzeć dowolną umowę, pod warunkiem, że nie jest ona zabroniona, a zapisy nie są sprzeczne z obowiązującym prawem. To oznacza, że mogłeś podpisać coś, co uniemożliwi Ci lub utrudni prowadzenie dodatkowej działalności. Może też oznaczać bardzo wysokie kary za złamanie tych umów i nawet dodatkowo zarobione pieniądze tego nie zrekompensują.

Jeżeli nie masz pewności co do tego, co znajduje się w podpisanych przez Ciebie dokumentach, natychmiast je dokładnie przeczytaj! W razie jakichkolwiek wątpliwości skonsultuj się z prawnikiem, który specjalizuje się w prawie pracy.

Podsumowując

Wiem, że czasami pokusa jest ogromna. Przecież ten śliczny błyszczący MacBook Pro po godzinach pracy się po prostu marnuje. Opłacanie pakietu Photoshopa i innych programów też potrafi być bardzo kosztowne, a przecież one nie tracą swojej wartości, gdy używam ich do własnych celów. Odpowiedź na maile klientów, to też tylko chwilka.

Oszczędzę Ci tu moralizowania i mówienia, jak bardzo wątpliwe etycznie są te działania. Skupię się na aspekcie praktycznym. Zakładam, że – tak jak ja – chcesz, pracując po godzinach, stworzyć biznes, który będzie Ci przynosił dodatkowy – pasywny – przychód. Dodatkowy nie oznacza jedyny! A co jeżeli Twój obecny pracodawca wywali Cię z roboty z wilczym biletem jeszcze zanim znajdziesz pierwszych klientów?

Biznesu nie stracisz, ale pracę możesz. Do tego, gdy wszystko wyjdzie na jaw, stracisz szacunek wielu osób, które mogą Ci pomóc osiągnąć sukces. Pewnie o tym nie myślałeś, ale Twój pracodawca zapewne też do nich należy. Więc jeśli zależy Ci na tym, żeby Twój biznes się rozwijał, nigdy we własnym biznesie nie wykorzystuj niczego, za co płaci Twój pracodawca!